Nowego Roku !!! Wszystkiego naj naj naj i niech się spełnią wszystkie nasze marzenia i co tylko; do siego!
31 grudnia 2012
4 grudnia 2012
no i znowu ...
... no znowu candy wygrałam, tym razem u kury - D.
i bardzo się z tego cieszę
i takie pyszności do mnie dotarły o:
i bardzo się z tego cieszę
i takie pyszności do mnie dotarły o:
24 listopada 2012
wygrałam candy, candy wygrałam
I bardzo się cieszę. Pamiętacie candy w scrapki.pl? O tutaj . No i wygrałam. Można było wygrać jedną z trzech książek o szyciu tildy. I ja wygrałam tę o ptakach, i już jest u mnie. Książka jest fantastyczna !!!
Prawda, że przepiękne ? Aż ślinka cieknie - takie słodkie.
19 listopada 2012
malowniczo
musiałam, no nie wróć, nie musiałam, ale tak się jakoś złożyło, że przyszło mi popróbować innych technik. zostałam poproszona o narysowanie konkretnych ilustracji. rysowanie to zdecydowanie nie moje klimaty, posłużyłam się więc batikiem
a później zdecydowałam się jeszcze na akwarele
zamawiający nie zastrzegł sobie praw, więc moje projekty mogę wykorzystać. zrobiłam z nich tła na bloga. zapraszam kto chętny do zakładki Tutoriale, dokładnie TU TU TU
a później zdecydowałam się jeszcze na akwarele
zamawiający nie zastrzegł sobie praw, więc moje projekty mogę wykorzystać. zrobiłam z nich tła na bloga. zapraszam kto chętny do zakładki Tutoriale, dokładnie TU TU TU
13 listopada 2012
Wyróżniony blog
Mój blog, mój wyróżniony !!! A sprawczynią mojego szczęścia jest Klara z bloga niezwykle piękne
Bardzo serdecznie dziękuję za to wyróżnienie !

Trza więc przekazać wyróżnienie dalej.
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
No więc do rzeczy. Oto pytana od Klary:
1. Gdzie chciałabyś wyjechać ?
nad jezioro Bajkał obejść je dookoła, na Kamczatkę i na Syberię
Bardzo serdecznie dziękuję za to wyróżnienie !

Trza więc przekazać wyróżnienie dalej.
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
No więc do rzeczy. Oto pytana od Klary:
1. Gdzie chciałabyś wyjechać ?
nad jezioro Bajkał obejść je dookoła, na Kamczatkę i na Syberię
2. Ulubione ciasto ?
marchewkowe
3.Co kochasz w blogowaniu ?
to że sama o wszystkim decyduję to mój świat
4.Bez czego (kogo) nie wyobrażasz sobie życia ?
nie mogłabym żyć nigdzie poza Krakowem, mogę stąd wyjechać na jakiś czas, ale nie mogę zniknąć stąd na stałe ...
5.Masz jakieś życiowe motto ?
tak: każde marzenie jest nam dane wraz z siłą do jego realizacji
6.Cecha, której u siebie nie lubisz ?
wszędzie notorycznie się spóźniam
7.Masz jakieś zwierzątko ? Jakie ?
mam psa
8.Film, który możesz ciągle możesz oglądać ?
"A jeśli lepiej być nie może?" oglądałam go dziewięć razy i na pewno jeszcze obejrzę
9. Ulubiona aktorka zagraniczna ?
mam kilka Daryl Hannah, Goldie Hawn
10. Czy warto marzyć ?
oczywiście to dodaje skrzydeł
11.Co sprawia Ci ogromną frajdę ?
leniuchowanie
A teraz moje nominacje:
I pytania:
1. gdzie najdalej wybrałaś się w podróż?
2. gdybyś mogła wybrać jakim zwierzęciem się stać, co to byłoby za zwierzę?
3. wyruszasz na wyprawę na biegun, możesz wziąć tylko jedną książkę, co to by była za książka?
4.czym chciałabyś być po reinkarnacji, małpą czy wiewiórką?
5. wolisz czarną gorzką czekoladę czy białą?
6. twój ulubiony kolor?
7. z czym kojarzy Ci się słowo ekodizajn?
8. gdybyś mogła dostać od wróżki jeden nadprzyrodzony dar, co by to było?
9. masz domowy sposób na grypę?
10. czego nie lubisz w mężczyznach?
11. czym dla Ciebie jest odwaga?
12 listopada 2012
Jesień w kolorach tęczy
Fioletowo i nostalgiczne w związku z listopadem i ostatnim świętem. I filetowa lampka na Oleandrach przy płycie upamiętniającej początek wyzwolenia.
11 listopada 2012
Jesień w kolorach tęczy
Granatowa konfekcja na jesienne chłody. Ciepły szalik, rękawiczki i kaszkietówka - w sam raz na Święto Niepodległości bo fason iście jak ten z I Brygady :)
czapka H&M
szalik Bershka
rękawiczki Decathlon
30 października 2012
19 października 2012
11 października 2012
10 października 2012
9 października 2012
Zaproszenie do turkusowego hamaka
W Zakątku kreatywnych kobiet dzieje się, oj dzieje się !!!
Siłownie twórcze, mnóstwo tutoriali i konkursów, zajrzyjcie w październiku koniecznie.
Siłownie twórcze, mnóstwo tutoriali i konkursów, zajrzyjcie w październiku koniecznie.
7 października 2012
Candy i konkurs w scrapki.pl
W scrapki.pl konkurs i candy. Szczegóły tutaj
Można wygrać jedną z trzech książek o szyciu tildy: lalek, króliczków lub ptaszków.
Można wygrać jedną z trzech książek o szyciu tildy: lalek, króliczków lub ptaszków.
6 października 2012
dalej łamigłówkowo
kolejna pocztówka na wyzwanie Craft Artwork i kolejny wierszyk. Co ja mam z tymi rymami?
PISZE DO CIE I ROK CZEKAĆ CIĘ
PIĆ I CIERPIEĆ - DRĘCZĘ SIĘ
WIĘC ZERO SERCA I SERCA ZEW
CZEKA CIĘ ZGROZA I KREW
PISZE DO CIE I ROK CZEKAĆ CIĘ
PIĆ I CIERPIEĆ - DRĘCZĘ SIĘ
WIĘC ZERO SERCA I SERCA ZEW
CZEKA CIĘ ZGROZA I KREW
2 października 2012
Z wizytą u dinozaurów
Korzystając z ostatnich zapewne dni słonecznych i pięknej jesieni, w sobotę wybrałam się do Zatora . Towarzyszyłam mamie, która postanowiła odwiedzić znajomą, a ja nie zostałam na plotach i kawie tylko poszłam do Parku Rozrywki .
Moc atrakcji, szczególnie dla małych dzieci: karuzele, spotkanie z T- reksem w wersji 3D, flipery, huśtawki, pociąg a nawet strzelnica. Starszym na pewno spodoba się symulator dzikiego zachodu oraz film 5D o zagładzie dinozaurów. No i oczywiście sam park dinozaurów, w większości w skali 1:1, ruszających się, plujących sikających i ryczących stworzeń sprzed tysięcy lat. Warto też odwiedzić muzeum szkieletów.
Oprócz zabawy i zwiedzana można też wziąć udział w warsztatach paleontologicznych. Wykopałam i ja swojego własnego dinozaura. Niepozorna kostka, dłutko i młotek.
I wreszcie po czterdziestu minutach - jest, Dilofozaur czyli jaszczur dwu grzebieniasty. A tu już w parku w całej okazałości:
I wielu jego kolegów
A teraz hit nad hity. Podczas warsztatów siedział obok mnie Kacperek, tak na oko 8 lub 9 lat. Kiedy skończył wydobywać swojego dinozaura pani prowadząca zaangażowana i taka cała poświęcona pracy, no po prostu żywa, chodząca reklama parku mówi do malca:
- twój dinozaur na brzuchu ma napis, to jego imię , ma tam wyrytą swoją nazwę ...
Kacperek długo się przyglądał swojemu wykopanemu szkieletowi, coś sylabizował pół szeptem, wreszcie zapytał bardzo zaciekawiony
- ma na imię made in China?
Pani zrobiła się lekko purpurowa i coś tam zaczęła tłumaczyć, a ja musiałam bardzo się powstrzymywać aby nie parsknąć śmiechem.
Moc atrakcji, szczególnie dla małych dzieci: karuzele, spotkanie z T- reksem w wersji 3D, flipery, huśtawki, pociąg a nawet strzelnica. Starszym na pewno spodoba się symulator dzikiego zachodu oraz film 5D o zagładzie dinozaurów. No i oczywiście sam park dinozaurów, w większości w skali 1:1, ruszających się, plujących sikających i ryczących stworzeń sprzed tysięcy lat. Warto też odwiedzić muzeum szkieletów.
Oprócz zabawy i zwiedzana można też wziąć udział w warsztatach paleontologicznych. Wykopałam i ja swojego własnego dinozaura. Niepozorna kostka, dłutko i młotek.
I wreszcie po czterdziestu minutach - jest, Dilofozaur czyli jaszczur dwu grzebieniasty. A tu już w parku w całej okazałości:
I wielu jego kolegów
A teraz hit nad hity. Podczas warsztatów siedział obok mnie Kacperek, tak na oko 8 lub 9 lat. Kiedy skończył wydobywać swojego dinozaura pani prowadząca zaangażowana i taka cała poświęcona pracy, no po prostu żywa, chodząca reklama parku mówi do malca:
- twój dinozaur na brzuchu ma napis, to jego imię , ma tam wyrytą swoją nazwę ...
Kacperek długo się przyglądał swojemu wykopanemu szkieletowi, coś sylabizował pół szeptem, wreszcie zapytał bardzo zaciekawiony
- ma na imię made in China?
Pani zrobiła się lekko purpurowa i coś tam zaczęła tłumaczyć, a ja musiałam bardzo się powstrzymywać aby nie parsknąć śmiechem.
28 września 2012
Łamigłówka, czyli dawno kolażu nie było
Ostatnio tylko lepię i dawno nie brałam do łapek papieru, ale nadarzyła się okazja. W Craft Artwork wyzwane Łamigłóka słowna
Ze słowa "pięćdziesięciogroszówka" należało ułożyć słowa, które będą mottem przewodnim pracy. Ułożyłam tych słówek ponad stronę A4 a kilka z nich nawet ułożyło się w rymy:
" Wiozę przez ogród ogórki,
Wóz i droga, rów i z górki.
Pięć zakiszę, dziesięć w kosz - szok!
Czekać i doczekać się za rok "
Ze słowa "pięćdziesięciogroszówka" należało ułożyć słowa, które będą mottem przewodnim pracy. Ułożyłam tych słówek ponad stronę A4 a kilka z nich nawet ułożyło się w rymy:
" Wiozę przez ogród ogórki,
Wóz i droga, rów i z górki.
Pięć zakiszę, dziesięć w kosz - szok!
Czekać i doczekać się za rok "
27 września 2012
25 września 2012
24 września 2012
20 września 2012
Jesień w kolorach tęczy
Chodzi oczywiście o zabawę fotograficzną zorganizowaną przez Anne z bloga Home sweet home
Ten tydzień należy do koloru czerwonego. Szczegóły zabawy tutaj
A oto moja jesień w kolorach tęczy, w czerwieni:
Ten tydzień należy do koloru czerwonego. Szczegóły zabawy tutaj
A oto moja jesień w kolorach tęczy, w czerwieni:
Nawet poleciałam z okazji zabawy do parku szukać inspiracji, ale nic. No prawie nic - pies na tym skorzystał. A czerwoną jesień znalazłam u siebie w kuchni ... Ja się włóczyłam po parku, a mama w tym czasie zrobiła zakupy i przytaszczyła worek papryk i garść ostrych papryczek. Z zarządzenia Głównej Kucharki te ostre miały podeschnąć na balkonie. Przez cały dzień było pochmurno i mrzawka. Gdy kończyłam je wiązać dosłownie na 3,5 minuty niespodziewanie wyszło słońce.
A ponieważ nie jestem snobek to od razu przy okazji wrzucę przepis na marynowane papryki.
Papryki w miodzie
Składniki:
8 szklanek wody
1 szklanka octu
1 szklanka cukru
4 łyżki miodu
2 łyżki soli
olej lub oliwa
Przyprawy: ziele angielskie, liść laurowy
Przygotowanie: Wodę, ocet, cukier, miód i sól zagotować. Papryki umyć, wykroić gniazda nasion i pokroić w ćwiartki. Ułożyć w słoikach i zalać gorącą zalewą. Do słoików powkładać liście laurowe i ziele angielskie, a po zalaniu na wierzch wlać po 1 łyżce na słoik oleju lub oliwy. Pasteryzować 10 minut.
19 września 2012
Aroniowy zawrót głowy
Czas na aronię, która w mojej kuchni gości od dawna. Jest uniwersalna i nadaje się do wszystkiego. Oto dżem, który ze względu na swoją kwaskowość pasuje zarówno do słodkich rzeczy jak i do mięs.
Składniki:
1 kg aronii
1 kg jabłek
1 kg gruszek
0,5 kg cukru
2 cytryny
Przyprawy: imbir, cynamon, goździki
Przygotowanie: owoce wypłukać, jabłka, cytryny i gruszki obrać z łupek. Wykroić pestki. Zmielić wszystko przez maszynkę. Dodać cukier, przyprawy i prażyć tak długo aż z owoców powstanie ciapowata masa. Gorące przełożyć do słoików i pasteryzować przez 10 minut.
16 września 2012
15 września 2012
Placek z jabłkami
Nie szarlotka tylko placek z jabłkami. Chociaż jestem ogromnym łasuchem - za szarlotkami nie przepadam. Ale ten placek uwielbiam.
Składniki:
5 łyżek mąki
4 jajka
250 dag margaryny
0,5 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka octu
1 łyżka skrobi ziemniaczanej
1 kg jabłek
4 łyżki modu
2 galaretki owocowe
1 budyń śmietankowy lub waniliowy
2 lub 3 szklanki mleka
Przyprawy: cynamon, goździki, wanilia, skórka pomarańczowa
Przygotowanie: Cztery łyżki mąki, skrobie, cukier i jajka mieszamy dokładnie (można blenderem). Dodajemy roztopioną margarynę i proszek. Jedną łyżkę mąki mieszamy z octem i dodajemy do ciasta. Pieczemy w 180 stopniach przez 35 minut. Jabłka obieramy, wykrawamy gniazda nasion i drobno kroimy. Dodajemy przyprawy. Dusimy w rondelku, aż powstanie jednolita masa. Zestawiamy z ognia i wsypujemy galaretki. Budyń z mlekiem przygotowujemy według opisu na opakowaniu. Wyjmujemy ciasto i na gorące wlewamy budyń (ciepły), a następnie gorące jabłka. Studzimy i schładzamy w lodówce, aby wszystko się siadło.
13 września 2012
Dostałam wyróżnienie
Zostałam wyróżniona smakowitą babeczką. A wszystko za sprawką Otkota z bloga Chata z odzysku Blog jest prześwietny - oczywiście dużo w nim recyklingu i to na wysokim poziomie. Zaglądnijcie koniecznie, a ja bardzo bardzo dziękuję Otkotowi za wyróżnienie.
Wielki zaszczyt, więc przekazuję wyróżnienie dalej do:
Przytulisko pod wiązami za pozytywne nastawienie do życia
Dysiakowo za pasję tworzenia
Między ciszą a ciszą za optymizm i pogodę ducha
Mój codziennik za ogromne poczucie humoru
Szafa malowana za całokształt
21 sierpnia 2012
about me
Cała prawda o mnie. No może nie cała ....
Jeszcze z czasów dzieciństwa moje spotkanie z czerpanymi kartkami i masą papierową zaowocowało zauroczeniem do tego typu materiału. W czasach późniejszych (patrz: na starość :) ) zdarzało się po masę papierową sięgać, ale zawsze gdzieś te prace nie były tylko moje ale grupowe lub tylko pomagałam w ich tworzeniu. Później gdzieś przepadały. I tak się złożyło, że nie posiadałam takiej własnej swojej pracy paper mache (nie licząc wazonika przerobionego z butelki, chyba klasa IV lub V, jako prezent dla ciotki). Niedawno przy okazji warsztatów papierowo twórczych gdy mi zostało trochę pulpy to wyrabiałam koraliki lub podstawy naszyjników - jednym słowem rzeczy drobne. Czas na coś większego, wracam do korzeni i próbuję z figurami.
Ale co dać na pierwszy ogień? Może samą siebie. A więc uwaga - oto cała ja:
Jeszcze z czasów dzieciństwa moje spotkanie z czerpanymi kartkami i masą papierową zaowocowało zauroczeniem do tego typu materiału. W czasach późniejszych (patrz: na starość :) ) zdarzało się po masę papierową sięgać, ale zawsze gdzieś te prace nie były tylko moje ale grupowe lub tylko pomagałam w ich tworzeniu. Później gdzieś przepadały. I tak się złożyło, że nie posiadałam takiej własnej swojej pracy paper mache (nie licząc wazonika przerobionego z butelki, chyba klasa IV lub V, jako prezent dla ciotki). Niedawno przy okazji warsztatów papierowo twórczych gdy mi zostało trochę pulpy to wyrabiałam koraliki lub podstawy naszyjników - jednym słowem rzeczy drobne. Czas na coś większego, wracam do korzeni i próbuję z figurami.
Ale co dać na pierwszy ogień? Może samą siebie. A więc uwaga - oto cała ja:
I wszystko w tym temacie !
Subskrybuj:
Posty (Atom)